Myślisz, ile to spraw masz na głowie? Kiedyś ktoś powiedział mi, żeby za dużo nie analizować tylko żyć. Faktycznie tak jest łatwiej. Przykład? Masz kilkanaście spraw do ogarnięcia i każdą z nich analizujesz. Zbierasz mocne i słabe strony, szanse i zagrożenia. Tylko po co? Zazwyczaj w życiu dzieje się tak, że wszystko toczy się swoim torem. Są blaski i cienie. Po burzy wychodzi słońce, a podczas burzy też można zobaczyć jakieś pozytywy.

Ludzie nie potrafią cieszyć się z małych rzeczy. Jednak gdyby tak zacząć to robić? Spójrz, nie każdy ma tyle szczęścia, by budzić się zdrowym co rano, niektórzy walczą o każdy dzień. Nie mogą znaleźć pracy, są chorzy. No jasne… Każdy z nas ma jakieś niełatwe sytuacje. Ja się z tym zgadzam. …
Pędząc, gubimy radość życia.. Wiecznie zdenerwowani, każdy dzień upływa na nerwowym wyczekiwaniu jego końca. A czy o to chodzi w życiu, by przetrwać, czy by przeżyć życie?
Mam dobrą informację. To Ty możesz decydować!
Pierwszym krokiem jest świadomość. Drugim – obserwacja i wskazanie obszarów, które burzą dobre odczucia. Trzeci krok – działanie. Odsunięcie toksycznych relacji z innymi ludźmi, sytuacji, rzeczy, które nam nie służą i ściągają w dół. Wiem, że niekiedy nie jest to proste. Obowiązki, dzieci, praca, stres. Jednak uwierzcie mi, że zawsze znajdą się przyjazne dusze, które we właściwym miejscu i czasie pomogą nam w tym, czego aktualnie będziemy potrzebować. Nie zostaniemy z tymi sami. Ważna jest świadomość i wewnętrzna zgoda na nowe. Doceniajmy życie tu i teraz. Nasza codzienność to również naprawdę dobre chwile. Kawa z rana, spacer z dziećmi, przytulas rodzinny, Wielkie mi odkrycie – powiesz….

Szczęściem i radością życia jest spacer w ulubionym miejscu. Czas z osobami, które kochasz, a one kochają Ciebie. Moment dla siebie na ulubioną książkę czy artykuł, pielenie w ogródku, czy spontaniczna eskapada.
Afirmacje:
W moim życiu dzieje się dobrze.
Wszystko dzieje się dla mnie.
