Niekiedy ze strachu przed tym, co ludzie powiedzą czy pomyślą, jak i z wygodnictwa, decydujemy się zatrzymać przy tym, co dobrze znamy.
Niejeden z nas dalej kieruje się tym negatywnym głosem z dzieciństwa, typu: „Nie możesz nikomu ufać”, „Uważaj”, „Podążaj za tym, co pewne”. Taki rodzaj myślenia zakotwicza się w naszym umyśle, a potem zasiewa w nas szereg wątpliwości: „A jeżeli mi się nie uda? Lepiej będzie nie podejmować próby”.

Rozwijaj odwagę. Rób to, czego się boisz. Gdy stawisz czoła swoim lękom i rzeczom, które wzbudzają w Tobie strach, natychmiast wzrośnie Twoja wiara w siebie i poczucie własnej wartości. „Nie dam rady” albo „Myślę, że to nie wyjdzie” to stwierdzenia, które warto wyrugować ze swojego słownika.
Odważ się zacząć – wprowadzić coś, z wiarą wyjść naprzód. Żaden postęp nie jest możliwy bez zrobienia kroku w nieznane. Nie bój się wychodzić ze swojej „strefy komfortu” i wkraczać do „strefy dyskomfortu”. To po prostu próba zrobienia czegoś – przychodząc, uczestnicząc w czymś, sprawiamy, że stajemy się odważniejsi. Myśl o rzeczach wielkich, nie nakładaj sobie ograniczeń, w co wierzysz, to możesz osiągnąć. Stajemy się odważni, dokonując odważnych rzeczy. Statek w porcie jest bezpieczny, ale statki nie po to są konstruowane.

Zmierzanie za nieznanymi rzeczami, dzięki którym stajemy w obliczu wyzwań, napędza nas, uwalnia ze strefy komfortu, wzbudzając uczucie lęku. Pytamy siebie: „Co będzie, jeśli mi się nie uda?” i to naturalne, że tak się czujemy w obliczu zmian. Jednakże jeśli chcemy, aby sytuacja, w której ugrzęźliśmy uległa zmianie, musimy być gotowi podjąć ryzyko. Używaj ryzyka na swoją korzyść. Nie pozwól, żeby Cię sparaliżowało. Podążanie ku nowemu, kiedy nie wiemy, jaki przyniesie wynik, powoduje, że czujemy się niepewni, nie możemy jednak się blokować i ograniczać. Przecież to, co najlepsze jest jeszcze z przed nami.

Afirmacje:
Ja ufam swojej odwadze.
Do mojego umysłu dostają się pozytywne informacje, które popychają mnie do przodu.
