Przemyśl, co chcesz poczuć i ujrzeć, kiedy będąc u kresu doczesnej wędrówki, spoglądniesz wstecz na swoje życie. Bez trudu dajemy się zaabsorbować całodziennej gonitwie. Ludzie gonią za tym, żeby było „szybciej, więcej”, gubiąc po drodze to, co naprawdę ważne. W rezultacie po częstokroć budowanie relacji z bliskimi spychamy na boczny plan jak i nasze zdrowie, czas dla siebie, tak ważne dla nas obszary życia. Daj sobie też przyzwolenie na to, by miłość, radość, relaks towarzyszyli Ci każdego dnia. Codziennie rano trzeba zastanowić się, co zrobić, żeby mieć dobry dzień – i co jest dziś naprawdę ważne. W planie dnia zarezerwuj też czas na snucie marzeń, myśl o tym, czego chcesz. Uwierz w możliwość osiągnięcia swoich celów. Ważne jest też znajdowanie czasu na wyciszenie się i słuchanie wewnętrznego głosu.

Proponuję wybiec myślą ku końcowym dniom swego życia i przeanalizować, jak miałoby ono się obrazować, żebyś niczego nie żałował. Wszyscy potrzebujemy niekiedy przystopować na moment i zrewidować, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy. Pomyśl, jak stać się osobą, którą chcesz, aby zapamiętano. Dzięki temu zyskasz klarowny obraz tego, jaką osoba chcesz się stawać z upływem lat i co chciałbyś po sobie zostawić. Każdego dnia rób coś, co przybliży Cię do tego celu.
Nie tak łatwo osiągnąć idealną równowagę życiową, lecz mimo wszystko myślę, że warto do tego dążyć. Nie chciałabym niczego żałować, więc zrobię wszystko na miarę swoich możliwości, żeby właściwie zorganizować i przeżyć swoje życie.
Wyobraźcie sobie na chwilę, że wasze życie przewraca się do góry nogami, bo przeżywacie perturbacje życiowe. Co by się stało priorytetem? Jakie wartości byłyby dla Was kardynalne? Czy są jakieś sprawy, które nie zakończyliście? Czy jest ktoś, kogo powinniście przeprosić? Może masz do kogoś zadzwonić, a odkładasz to na wieczne nigdy? Czy są jakieś relacje, które chcielibyście poprawić? Może jesteście powaśnieni z najbliższymi? Może nie przytulacie ich dużo i tylko incydentalnie mówicie im, że ich kochacie? Jak zaczęlibyście żyć, aby stworzyć sobie jutro, którego chcecie doczekać?

Ludzie umierający zadają sobie pytania. Czy ustaliłem właściwe priorytety? Co zrobiłem dla innych? Jaki sens miało to, do czego dążyłem? Gdybym musiał zmienić coś w swoim życiu, to od czego miałbym zacząć? Dobrze jest snuć takie rozważania, gdy nawet wszystko jest dobrze: uzmysłowić sobie, co chcielibyśmy powiedzieć naszym dzieciom, najbliższej rodzinie, przyjaciołom, gdybyśmy mieli umrzeć następnego dnia czy za pół roku. Kardynalne jest poczucie, że nasze życie było wartościowe, nawet jeśli nie wszystko udało się zrealizować.
Afirmacje:
Codziennie tworzę swoje piękne i dobre życie.
Ja puszczam wszystko, co mi nie służy.
Każdego dnia jestem wdzięczny za moje dobre życie.
Ja cieszę się bardziej zrownowazonym trybem zycia.
