Wsłuchaj się w swoje potrzeby, odkryj swoje prawdzie pragnienia.

Czy wizja Twojego życia jest utkana z  preferencji innych ludzi? Czy może sam precyzujesz, czego chcesz, i porzucasz dawne aspiracje, które nie są już spójne z Tobą – z Twoja aktualną wersją? Pogódź się z tym, że inni mogą Cię krytykować. Inni mogą nie zgadzać się z Twoimi preferencjami i naucz się nie zwracać na to uwagi. Ludzie zawsze będą Cię oceniać i myśleć o Tobie na swój własny sposób. Rób to, co podpowiada Ci Twoje serce. Realizuj swoje prawdziwe pragnienia, które są Twoje i tylko Twoje, a nie utkane z czyichś wyobrażeń czy z czyichś widzimisię.

Nierzadko podejmujemy zmagania o zmuszenie się do tego, aby zachcieć czegoś, czego wcale tak naprawdę nie pragniemy – bo to pragnienie nie jest prawdziwe. Zapytaj samego siebie: „Czy rzeczywiście tego chcę?”. Np. Chcesz tej pracy, bo jest spójna z Twoimi wartościami i daje Ci satysfakcję czy zwyczajne podoba Ci się tytuł Twojego stanowiska? Kochasz swojego partnera prawdziwie czy podoba Ci się sam zamysł bycia w związku? Czy wciąż trwasz przy swojej starej definicji sukcesu? Jeśli tak, to jakbyś się poczuł, gdybyś postawił na niej krzyżyk? Dokonaj oceny sytuacji (może nawet po wielokroć), aby móc skonkretyzować, co będzie dla Ciebie najlepsze, choćby nawet powodowałoby to zawiedzenie otoczenia oraz Twojej dawnej wersji siebie.

Nie masz obowiązku trwonić czasu na zabieganie o tego typu sukces, który uznawałeś za idealny w przeszłości. Zbuduj nową definicję sukcesu, kiedyś była może ona diametralnie inna. Może dla Ciebie sukcesem, którego jesteś spragniony, tak naprawdę jest doznawanie wewnętrznego spokoju codziennie. Może firma, w której zacząłeś pracować piętnaście lat temu, nie jest miejscem, w którym chcesz zostać do emerytury, tak jak to wcześniej zakładałeś.

Kiedy uwalniamy się od tego, co dla nas niewłaściwe, tworzymy nową przestrzeń do odkrywania tego, co nam służy.  Robienie tego wymaga jednak niebywałej odwagi: należy porzucić dumę i zobaczyć rzeczywistość taką, jaka jest. Wygospodarowuj czas na przemyślenie, refleksję oraz skorygowanie własnych celów i dążeń. Czy jest coś takiego, co mógłbyś zrobić, by zmienić swoje życie? Każdy z nas może zmienić swoje jutro. Być może wymaga to zrezygnowania z czegoś – ze złudnych paradygmatów, racjonalnych uzasadnień – a na pewno z Twojej strefy komfortu. Bezspornie sprzymierzeńcem postępu i zmian nie jest Twoja strefa komfortu – czyli Twoja skłonność do wygody, wynikająca z robienia tego, co już robiłeś, bez względu na to, z jakimi okolicznościami się borykasz, i opieranie się potrzebie lub konieczności jakiejkolwiek zmiany, nawet tej korzystnej. Stawianie czoła temu, co w Twoim życiu nie działa, najczęściej stanowi konieczność zrobienia czegoś niewygodnego.

Afirmacje:

Ja jestem tu po to, aby odnosić sukcesy i wieść szczęśliwe, spełnione życie.

Ja jestem teraz całkowicie przekonany, że urodziłem się, by prowadzić wspaniałe życie i odnosić sukcesy.

Moje życie jest cenne i ważne, dlatego postanawiam wykorzystać swój czas  dobrze.

Ja buduję rzeczywistość swoich marzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *