Wszystko dzieje się po coś.

Nie musisz dreptać w miejscu, usiłując przepraszać za minione lata, wszystko było tak, jak to miało się zdarzyć. Dzisiaj spoglądasz na sytuacje życiowe w jakiś sposób, a potem nastąpi zmiana i spowoduje, że spojrzysz na nie w diametralnie odmienny sposób. Bywa tak, że, gdy spoglądamy wstecz, bijemy się z myślami – Dlaczego o tym nie pomyślałem? Jak to możliwe, ze wówczas nie spojrzałem na to inaczej? Pamiętaj, że zawsze będziesz postrzegał daną chwilę z najwyższego poziomu świadomości, jaki jest dla Ciebie osiągalny na dany moment. Jakkolwiek teraz postrzegasz jakąś sytuację, z biegiem czasu wzbijesz się na wyższy poziom świadomości, który ukaże Ci to, czego nie spostrzegłeś wcześniej.

Aby dotrzeć do tego etapu przemiany, jaki jest teraz, musiałeś być dokładnie taki jaki byłeś. Zadaj sobie pytanie – Co wyniosłem z minionych doświadczeń? Sfokusuj się na plusach i idź dalej z podniesioną głową. Gdybyś patrzył z innej perspektywy, to inaczej byś rozumiał sytuacje. Pomyśl, co z kiedyś może Cię wesprzeć teraz. Nie żałuj, że kiedyś nie miałeś takiego sposobu postrzegania, że nie zachowałeś się inaczej w danej sytuacji, bo kiedy żałujesz, towarzyszą Ci krytyczne myśli na temat samego siebie. Przestań rozwodzić się nad tym, jaka to wielka strata, że wcześniej nie miałeś takiej percepcji. Nie samobiczuj się i nie obwiniaj. Wytłumacz sobie, że teraz wiesz więcej, niż wiedziałeś wtedy. Pomyśl sobie, jak to fantastyczne, że musiałeś doświadczyć tamtego momentu w swojej historii, że musiałeś go spostrzec tak, jak miał być uchwycony, żebyś musiał być tym, kim trzeba było, ażebyś stał się tym, kim jesteś teraz, abyś uczynił to wszystko, co musiało się wydarzyć, żebyś dotarł do tej chwili, gdzie teraz zostałeś hojnie obsypany szerszą perspektywa.

Teraz posiadasz poszerzony sposób postrzegania i on jest benefitem, jaki życie daje Ci za przeżycie tych wszystkich chwil z Twojej historii, dokładnie w taki sposób jak to miało wyglądać. Żaden żal czy obwinianie nie mogą zmienić już tego, co się wydarzyło, a przecież wszystko było po coś. Żeby Twój żal przeobrazić w pozytywną emocję, musisz samemu sobie okazać sobie współczucie – być dla siebie życzliwym, troskliwym, najbardziej wspierającym.  Podejdź do siebie jako sprzymierzeniec i zwróć się do swojego wnętrza ze słowami – Czołem przyjacielu, co mogę dla Ciebie zrobić….jak mogę Ci dodać otuchy?

Afirmacje:

Wszystko, co przynosi mi życie, w jakiś sposób działa na moją korzyść.

Ja koncentruję umysł na obfitości i dobrym samopoczuciu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *