Życie innych staramy się ponaprawiać swoimi radami, ale po częstokroć nie pamiętamy o tym, aby nie spieszyć się z oceną, aby najpierw naprawdę zrozumieć, na czym polega prawdziwy problem. Postaraj się najpierw zrozumieć innych, a potem być zrozumiany. A dopóki nie będziesz wnikliwym słuchaczem, nie wysłuchasz z empatią oraz z intencją zrozumienia drugiej osoby, dopóki nie zrozumiesz jej indywidualnej sytuacji i tego, co odczuwa, dopóty nie będziesz mógł jej jak najlepiej pomóc i udzielić rady. To, co radzisz tej drugiej osobie, ma się odnieść do jej wyjątkowej sytuacji.

Przeważnie staramy się, aby to nas zrozumiano. Większość ludzi słucha, aby odpowiedzieć. Większość naszych dyskusji przypomina ping-ponga, gdzie ludziom zależy tylko na pozyskaniu kolejnego punktu. Zatrzymanie się, by zrozumieć inny punkt widzenia i związane z tym uczucia, może sprawić, że z pozoru oponent stanie się członkiem tego samego kolektywu. Najpierw pozwól, by druga strona opowiedziała o swoich potrzebach, celach, nadziejach i marzeniach, obawach, zanim zaczniesz mówić o swoich.

W pierwszej kolejności zrozum, a następnie postaraj się, by Ciebie zrozumiano. O wiele łatwiej szastać dobrymi radami, które mogłyby służyć nam samym, natomiast niekoniecznie tej drugiej osobie. Okazuj swoim rozmówcom szczere zainteresowanie. Zadawaj innym pytania zachęcające do rozmowy, na które zareagują pozytywnie. Skieruj konwersację na tematy, które są wyjątkowo istotne dla Twojego rozmówcy. Sprawiaj, by inni czuli się w relacji z Tobą ważni. Pozwól rozmówcy się otworzyć. Dobry rodzic, zanim wyda diagnozę, chce zrozumieć. Nie oceniaj już na wstępie. Zachęcaj swoje pociechy do rozmowy, żeby mieć wgląd w ich życie emocjonalne. Słuchaj nawet mało ważne rzeczy, które dzieci mają do powiedzenia, aby potem przychodziły ze sprawami naprawdę znaczącymi.

Jeśli chodzi o nieporozumienia, to nigdy nie wyjaśnia się je w burzliwej wymianie słów, lecz tylko dzięki załagodzeniu i próbie zrozumienia punktu widzenia drugich. Patrz na ludzi z perspektywy tych najbardziej podstawowych rzeczy, które Cię z nimi łączą. Każdy z nas ma ciało, umysł, emocje. Wszyscy rodzimy się bowiem i żegnamy się z tym światem w zbliżony sposób. Wszyscy dążymy do szczęścia i chcemy uchronić się przed cierpieniem. Warto podchodzić do innych z takiej perspektywy, a nie podkreślać trzeciorzędnych różnic między nami. To znacznie ułatwia wymianę myśli, uczuć oraz komunikację.
